Najnowsze artykuły

14 GŁÓWNYCH PRZEKRĘTÓW PODRÓŻNICZYCH...

Oszustwa podróżnicze są prawdziwe. Kiedy zacząłem podróżować, też się w nich zakochałem. Na mojej pierwszej wielkiej, nieturystycznej wycieczce...

Czytaj Więcej

Odkrycie Vinales, Kuba

Z Miradoru w pobliżu jasnoróżowego hotelu Loz Jazmines widzę chłodną i spokojną dolinę Viñales. Małe domki i szare, suszone od frontu palmy domki z suszarni tytoniu kropkują bujny, zielony krajobraz farm tytoniowych, drzew i palm. Rdzawo czerwona ziemia kontrastuje. Przenikające się przez płaską ziemię wapienne modzele wyglądają jak potworne termitowe kopce. Roślinność pokrywa dużą część prawie pionowych monolitów, prześwitują białe lub pomarańczowoczerwone klify. Ten kubański obiekt Światowego Dziedzictwa UNESCO kusi.

Rezerwuję trzygodzinną wycieczkę pieszą po Valle de la Guasasa Viñales' Valle de la Guasasa w kubańskim biurze turystycznym rządu, a następnego dnia o godz. 9:00 idę w dół Calle Adelaide Azcuy Norte z lokalnym przewodnikiem, Alexem. Ludzie witają nas "Hola!" Alex zdaje się znać ich wszystkich, podając rękę, obejmując lub całując się w policzek.

Spacerując po Dolinie

Czerwone liście poinsetii i pomarańczowy hibiskus w ogrodach dodają więcej odcieni ulicy wyłożonej żywymi, jednopiętrowymi kasetami pomalowanymi w to, co wygląda jak każdy kolor z karty kolorów z lat 50-tych. Znaki na ścianach kaset, nad bujanymi fotelami na werandach, reklamują pokoje do wynajęcia. W Viñales jest około 2000 dostępnych pokoi. To kiepskie miejsce na pobyt poza sezonem, mówi Alex.

Zapieczętowana droga kończy się i skręcamy w prawo szeroką, czerwoną, polną drogą obok świeżo zakręconej, rdzawoczerwonej ziemi nowo posadzonej jaskrawo zielonymi roślinami tytoniowymi. Rosną one tu przez trzy miesiące, a następnie są leczone w suszarniach od lutego do maja. Na innych polach rozwijają się słodkie ziemniaki, pomidory, kukurydza, cebula i czosnek.

Na pobliskim polu, dwa czarne woły ciągną drewniany pług. Gdyby nie ten młody mężczyzna w czerwonej koszulce i dżinsach trzymający rączki pługa, mogłaby to być scena z Małego Domku na Prerii. Idąc z tyłu, kurczaki ucztują na robakach i owadach w świeżych bruzdach.

Wewnątrz Domu Farmy

Docieramy do krytego strzechą, białego, drewnianego domu, gdzie na słońcu wysychają czarne, zielone, żółte i czerwone czereśnie z drzew kawowych na czarnej, pokrytej błotem, polietylenowej blasze. Na podwórku drewniany, wysoki na udach moździerz zawiera suszone czereśnie kawowe. Drewniany tłuczek, w kształcie kości psa, jest dłuższy niż moje ramię, i prawdopodobnie grubszy.

The chudy na the dom być muzeum kuchenny rzecz. Ziarna kawy palą się w starej czarnej patelni na szczebelkach nad ogniem migoczącym w betonowej podstawie podtrzymywanej przez drewniane nogi. Młynek do kawy, wyprodukowany przez Landers, Frary & Clark, Connecticut prawdopodobnie na początku lat 1900-tych, znajduje się nad emaliowanym daniem. W rykoszetnej drewnianej podstawce, filtr do kawy - stożkowaty materiał i mały metalowy lejek - ma pod spodem wgnieciony metalowy kubek, który wyłapuje krople. Na paznokciu wisi żelazko do ubrań, podgrzewane przez ogień.

Nowoczesna zamrażarka skrzyniowa i lodówka wyglądają nie na miejscu w pobliżu drzwi do nieosłoniętej kuchni. Kilka talerzy i szklanek oraz datowana elektryczna kuchenka do ryżu i blender siedzą na drewnianych blatach. Trzy szklane półki mieszczą wyszczerbione kubki, plastikowe miseczki i stare puszki, podczas gdy garnki i patelnie zwisają z gwoździ w belkach.

"Hola!" uśmiecha się kobieta wychylająca się z otwartego, bezszklanego okna myjąc naczynia w wannie przymocowanej do zewnętrznej ściany. Rura prowadzi od zbiornika na wodę na przednim podwórku do kranu nad wanną.

"Co to jest?" Pytam, wskazując na metalową ramę podtrzymującą gruby, może trzy calowy kamień w kształcie miski. Woda kapie z jego podstawy do dużej glinianej urny na dole.

"Oczyszczacz wody", wyjaśnia Alex. Wskazuje na nieporęczne worki powyżej na otwartych belkach dachowych. "To ziarna kawy. 80% z nich musi być sprzedane rządowi. Rolnicy mogą zatrzymać resztę na własny użytek lub sprzedawać prywatnie."

Liczne plastikowe butelki z wodą, które widziałem w chudej, podanej przez turystów lub uzyskanej z restauracji w mieście, są wypełnione pieczonym ziarnem i sprzedawane za 5 CUC, około 4 funty. Butelka mieści tyle, że można na niej zrobić 30 - 35 filiżanek kawy. Ale potem kawę podaje się w filiżankach o wysokości około 2 cali i średnicy około 2 cali na Kubie.

Huragany Shelters, Antyki i Użyteczne Rośliny

Wzdłuż wąskich, żółtych szlaków przez pola uprawne, okazjonalnie eukaliptusów i sosen, dających odrobinę cienia, mijamy ręcznie wykonane domy z drewna i betonu. Zbiorniki na wodę grzęzną na blaszanych dachówkach lub na podwórkach, gdzie dachy są frontami palm. Na tylnym ganku dostrzegam starożytną zieloną, kwadratową pralkę, wyżymaczka odeszła - a może to jedna z pierwszych automatycznych myjek. Na przedniej werandzie siedzi maszyna do szycia Singer, około początku lat 1900. Szałas huraganowy, mała drewniana chata zadaszona od strony ziemi palmami, wygląda na niezdolną do wytrzymania silnej burzy, nie mówiąc już o huraganach, które zwykle nadciągają od połowy sierpnia do początku października.

Alex zwraca uwagę na różne rośliny. Do leczenia niepłodności używa się owoców kalabasza, zielonego, kulistego płaszcza wielkości kantalupy. Skorupki są robione w marakasy i wypełnione nasionami z długich brązowych strąków zwisających z innego drzewa. Z pnącza zbiera się ananas z myszy. Malutki, gałązkowato żółty owoc najwyraźniej zabija bakterie w żołądku. Smakuje mi jeden. Jest trochę cierpki. Jedwabisty, pięcioramienny liść jest używany do produkcji papieru toaletowego na polach.

Włóczymy się po rolniczym życiu. Psy uganiają się za kurczakami, którym przeszkadzają kąpiele w brudzie. Dzieci bawią się u boku mężczyzn pierzących pola starymi drewnianymi narzędziami. Trawa jest cięta maczetami. Kaczki wiosłują w brązowej wodzie podwórkowego brudnego basenu wykopanego do kąpieli. Czteroletni chłopiec wyjeżdża z tatą na przejażdżkę konną i już nieźle się trzyma przy wiązaniu konia, przywiązując go do korzenia drzewa. Prawdopodobnie pójdzie w ślady ojca, gospodarstwa zwykle przekazywane są z pokolenia na pokolenie.

Zbyt szybko nadszedł czas, by wrócić do miasta przez Calle Adelaide Azcuy Norte, zostawiając za sobą ten spokojny wiejski świat. Konie wpinają się na ulicę, jeżdżą na niej mężczyźni w kowbojskich kapeluszach i gumowych butach, podczas gdy inni gawędzą wokół drewnianego wozu, koń cierpliwie czeka.